Choroba czy symulowanie?

Gdy rozpoczynamy swoją przygodę z chodzeniem po lekarzach i diagnozowaniem migreny, możemy się spotkać z różnymi przykrymi sytuacjami. Niestety w wielu przypadkach możemy usłyszeć, że po prostu jesteśmy symulantami. Wykonywane podstawowe badania neurologiczne niekoniecznie muszą wskazywać na jakieś nieprawidłowości, więc dla wielu lekarzy to będzie podstawa do stwierdzenia, że tak naprawdę jesteśmy zdrowi, ale udajemy. W związku z tym na pewno warto poszukać odpowiedniego specjalisty, dla którego równie ważny będzie sam wywiad. Objawy migreny są bardzo charakterystyczne, dodatkowe badania pomagają natomiast stwierdzić, z jakim konkretnie typem migreny mamy do czynienia i właśnie dlatego się je wykonuje. Oprócz tego pomagają także odkryć jakieś dodatkowe nieprawidłowości, jednak już sam wywiad może być podstawą do postawienia diagnozy odnośnie migreny. O symulowanie zazwyczaj oskarża się dzieci. Wiadomo, że migrena często pojawia się w okresie dojrzewania, więc wtedy takie dolegliwości traktowane są przez lekarzy jako wymówka, bo dziecko po prostu nie chce iść do szkoły. Na pewno jest to trudna sytuacja i trzeba trochę powalczyć, zanim otrzymamy odpowiednią diagnozę i dobrane do nas leczenie.

You may also like